sobota, 31 grudnia 2011

Popłakałam się ze śmiechu..

Padłam.. :)

11 produktów 2011 roku

Koniec roku, czas podsumowań także tych kosmetycznych :) Postanowiłam, że podsumowanie zamieszczę w dwóch postach: jednym zbiorczym, drugi post będzie wyłącznie lakierowy :)

W tym roku w mojej kosmetyczce pojawiło się kilka produktów, które zagoszczą u mnie na dłużej:


  • Chusteczki z aloesem Alterra, o których pisałam w tym poście :) nadal używam ich codziennie do demakijażu i nadal jestem z nich bardzo zadowolona. Nie szukam zamienników.
  • Żele pod prysznic Original Source, chyba w końcu muszę o nich napisać osobnego posta - świetne zapachy, idealne opakowanie, nie wysuszają skóry - czego chcieć więcej? 
  • Oliwka Babydream, tani (3,5 zł), wielozadaniowy, świetny kosmetyk. Używam zamiast balsamu do ciała po kąpieli oraz do olejowania włosów :) Polecam również wersję dla mamuś.
  • Cienie Sleek Bad girl, to była miłość od pierwszego wejrzenia. Tak mi się podobały, że przez dłuższy czas tylko im się przyglądałam zamiast używać hihi. To z pewnością nie ostatnia mojam paletka tej firmy :)
  • Kredki Long lasting Essence, o których pisałam w tym poście oraz w tym. Uwielbiam je! Na moich tłustych powiekach (nałożone na bazę i jasny cień) są w stanie przetrwać chyba wszystko - łącznie z siłownią :) Polecam!
  • Tusz do rzęs Eveline Big Volume lash, który  był bohaterem posta firankowego. Hit! 
  • Puma Animagical, w opisywaniu zapachów jestem beznadziejna, więc się powstrzymam ;) Wyjątkowo mi się podoba, polecam wszystkim powąchanie go w drogerii.
  • Tisane - balsam do ust, świetnie nawilża, waniliowo-karmelkowo smakuje i pachnie, jednym słowem cud miód i orzeszki ;) Następnym razem kupię jednak w sztyfcie.
  • Seche vite, to mój lek na (prawie) całe zło. Dlaczego tak długo zwlekałam z jego zakupem? Szybko i skutecznie wysusza lakier i przedłuża jego trwałość + nadaje piękny, lustrzany połysk. Cudo!
  • Nail tek, którego zachwalałam w tym poście.  NT Foundation II używam jako bazę przed każdym malowaniem paznokci - lakiery świetnie się na nim trzymają i nie barwią płytki.
  • Maść z witaminą A, kolejny wielozadaniowy produkt. Idealny do pielęgnacji skórek, przesuszonych dłoni czy pięt. Warto mieć pod ręką :)
Czy któryś z moich hitów 2011 roku jest również Waszym hitem? A może macie zupełnie innych ulubieńców? Podzielcie się opiniami :)

    środa, 28 grudnia 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 34

    Uff, wróciłam wreszcie do Krakowa :) Objadłam się jak bączek u rodzinki i ledwo się toczę, ale jestem i zaczynam ostatni w tym roku Ebay'owy przegląd tygodnia :) 
    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.

    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Na jakie końcoworoczne pytania egzystencjalne odpowiemy sobie dzisiaj?
    • jakie aplikacje masz na lodówce?
    • czy da się wiosłować drewnianą łyżką?
    • ile punktów dostanie się za kawę?
    • z jakiego kubka piją wampiry?
    • ile piórek da się zrobić z karty kredytowej?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    sobota, 24 grudnia 2011

    Wesołych Świąt

    żródło: http://thecripplegate.com/

    Wszystkim czytelnikom bloga Nie tylko kosmetycznie, życzę wspaniałych, białych, wesołych Świąt :) I wielu lakierów pod choinką :)

    środa, 21 grudnia 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 33

    Witam w kolejnej części Ebay'owego przeglądu tygodnia :) 
    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.

    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Tradycyjnie już, dzięki Ebay'owi, odpowiemy sobie na garść pytań egzystencjanych:
    • Jak po układzie klocków Tetris rozpoznać temperaturę napoju?
    • Jaki zegar wskazuje tylko dwie godziny?
    • Na czym najlepiej napisać historię swojego życia?
    • Po co abażurowi jedna bateria?
    • Jak ćwiczyć sprawność i cierpliwość dzięki kuli śnieżnej bez śniegu?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    wtorek, 20 grudnia 2011

    Choinkowe pazurki, czyli Wibo Express growth 352

    Święta już za pasem więc pomalowałam paznokcie jednym z nowych lakierów firmy Wibo (pierwszy z nich -grzybowy- prezentowałam w tym poście), choinkową złotawą zielenią nr 352 :) 



    Lakier ma wygodny pędzelek, choć nie obraziłabym się gdyby był szerszy ;) Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy. Moim zdaniem prezentuje się na pazurkach bardzo efektownie:


    Lakier ten kojarzy mi się z choinką przystrojoną złotymi bombkami i łańcuchami :)

    Koszt: 4,79 zl (mniej więcej)

    piątek, 16 grudnia 2011

    Diamond Dream, czyli czyli jak dobrze wydać 3 zł.

    Kiedyś już wspominałam o jednej lakierowej perełce za 3 zł (możecie przeczytać o niej tutaj), dziś pora na kolejną :) 


    Tym razem, lakierowej perełki nie znalazłam w sklepie "wszystko po 2zł", ale w kiosku, w którym sprzedawane są też kosmetyki :) 
    Usilnie starałam się pokazać na zdjęciach jak lakier wygląda w pełnej krasie, ale niestety nie do końca mi się to udało :( W rzeczywistości jest jeszcze piękniejszy!! (może uda mi się jutro namówić Tż na zrobienie dodatkowych zdjęć jego lustrzanką)


    Na zdjęciach top nałożony jest na lakier Sally Hansen Complete Salon Manicure w kolorze 650 (Navy baby) :) Zakochałam się w tym połączeniu i nie mogę przestać się przyglądać swoim pazurkom, co jest o tyle niesamowite, że noszę to połączenie już 5 dni! Nadal mi  mało!
    W pochmurny dzień, lub w cieniu top wygląda jak srebrne drobinki, jednak w świetle zaczynają się one mienić wszystkimi kolorami!
    Aplikacja nie sprawia problemów, ale top (przynajmniej na moich pazurkach) schnie dość długo - ja potraktowałam go moim ulubionym wysuszaczem (Seche vite) i już po chwili pazurki były suche :)
    Dodatkowy plus lakier ma u mnie za to, że nie zawiera toluenu i formaldehydu!

    Kto jest producentem tego cuda? Na buteleczce widnieje informacja : "Wyprodukowano na francuskiej bazie i według technologii  Durlin France dla Mollon Cosmetics Sp. z.o.o" :) 

    Koszt: 2,90zl (10ml)

    środa, 14 grudnia 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 32

    Jeszcze wczoraj wieczorem obawiałam się, że dzisiejszy Ebay'owy przegląd tygodnia może się nie odbyć lub odbyć z opóźnieniem - dlaczego? Od kilku dni nie miałam zupełnie internetu!! A do tego jestem chora, więc wyjście do kafejki nie wchodzi w grę. Tak właśnie los płata figle - człowiek się cieszy, że nadrobi trochę internetowej lektury (blogi, Wizaż, artykuły), a tu klops! Zamiast nadrabiania zaległości - tworzą się nowe mega zaległości! Ech, złośliwość rzeczy martwych. Na szczęście w chwili obecnej internet działa - spieszę więc do Was z nowym Ebay'owym przeglądem tygodnia :) 
    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay

    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Jak co tydzień odpowiemy na garść pytań egzystencjalnych, które nie dają nam spać nocami:
    • czy istnieje zło absolutne, wróg całej ludzkości?
    • gdzie chowa oszczędności fan klocków Lego?
    • ile różnych napojów można wypić z jednej puszki?
    • ile babeczek mąki potrzeba aby upiec ciasto?
    • jak oznajmić światu swoją niekonwencjonalną miłość?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    środa, 7 grudnia 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 31

    Zanim zaczniemy kolejny Ebay'owy przegląd tygodnia należy się Wam kilka słów wyjaśnienia dlaczego cały tydzień nic nie pisałam na blogu:
    • mam ostatnio duże problemy z komputerem (chyba mój laptop staruszek powoli dożywa swoich dni)
    • cały czas jestem chora i kiepsko się czuje :(
    • walczę z wysypem kolokwiów, co przy moim obecnym stanie zdrowia nie jest łatwe
    Przepraszam raz jeszcze, mam nadzieje, że już wkrótce uda mi się częściej pisać :)

    No dobrze, nie będę Was jeszcze bardziej zanudzać - ZACZYNAMY!
    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay


    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com

    Na jakie pytania egzystencjalne odpowiemy sobie dzisiaj?
    • dlaczego z niektórych kabli wyrastają liście?
    • jak uniknąć pytań czy wolimy kawę czy herbatę?
    • w jakim wieku dziecko może dostać swoje pierwsze ciężarki?
    • jak zostać jedyną osobą w pokoju wiedzącą która jest godzina?
    • po co dawać teściowej bombę?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części :)

    środa, 30 listopada 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 30

    Część 30? Wow :) Jak ten czas leci, prawda? Jak myślicie, ile jeszcze części Ebay'owego przeglądu tygodnia nas czeka? Ktoś się odważy zgadywać?

    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay

    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Po raz kolejny odpowiemy sobie na trapiące nas pytania egzystencjalne:
    • ile długopisów zmieści się do strugaczki?
    • jak spełnić marzenia o wielkich muffinkach?
    • dlaczego niektórzy rozmawiają z cegłą?
    • kogo można karmić drobniakami?
    • jak uchronić ulubione ciasteczka przed pożarciem przez innych?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    niedziela, 27 listopada 2011

    Kto dostanie holo niespodziankę?






    Bez zbędnego przedłużania... Kto dostanie holo niespodziankę? :)

    zestaw 1 otrzymuje:

    Bzeltynka!!! 

    zestaw 2 otrzymuje:

    Calliope :) !!!

    Gratuluje! :) Już wysyłam do Was maile z prośbą o adresy :)

    Wszystkich, którym się nie poszczęściło w tym mini konkursie zapraszam do czujnego czytania bloga, już niedługo pojawi się kolejna szansa na prezenty ;) Na razie nic więcej nie zdradzę ;)

    sobota, 26 listopada 2011

    Sobota z Henrykiem VIII cz.4

    " Henryk zaczął naukę bardzo wcześnie. Drugiego listopada 1495 roku, gdy chłopiec nie miał jeszcze czterech i pół roku, jego ojciec zapłacił funta za 'książkę kupioną dla księcia Yorku'. Być może z tej właśnie książki Henryk nauczył się czytać, a może posiadł już tą umiejętność?" [1]

    "Charakter pisma Henryka zawsze był zagadką. Te wyraźne, kanciaste, dość toporne kształty nie przypominają pisma jego znanych wychowawców, jak John Skelton, i parterów intelektualnych jak Thomas More. Są natomiast bardzo podobne do liter jego sióstr. Pismo Henryka jest bardziej 'męskie' i kształtne, co świadczy o tym, że pisał często, chociaż (jak wiadomo) raczej z wysiłkiem i niepewnie.  Jego siostry natomiast miały typowo kobiecy charakter pisma: nieporządny i niewyrobiony, choćby tylko dlatego, że pisały rzadko. Mimo to podobieństwo jest uderzające" [2].

    "Oficjalną naukę rozpoczął Henryk rok lub dwa lata później. Jego pierwszym wychowawcą został poeta John Skelton." [3]

    Skelton, "był chyba jedynym poetą, który napisał, w The Garlande or Chapelet of  Laurell, 1600 wierszy sławiących jego samego i jego twórczość" [4].  :) To się dopiero nazywa samouwielbienie ;)

    "Najważniejsze zadanie Skeltona polegało na czym innym: na pogłębieniu znajomości angielskiego i nauczeniu swojego podopiecznego łaciny, bardzo wysoko wówczas cenionej. Biegła znajomość łaciny stanowiła cel sam w sobie, a także klucz do innej wiedzy, ponieważ łacina była językiem nauki"[5].


    Jaka informacja z pewnością Wam się przyda w przyszłych "Sobotach z Henrykiem VIII"? Taka, że Henryk pisał niechętnie ;) Więcej zdradzę w odpowiednim czasie :)

    Źródła:
     [1] D. Starkey "Cnotliwy książę. Zanim Henryk VIII został królem", str. 91
    [2] Ibidem.,
    [3] Ibidem., str. 92
    [4] Ibidem.,
    [5] Ibidem., str. 93


    piątek, 25 listopada 2011

    Essence Long lasting eye pencil - Cool down

    Pamiętacie jak zachwycałam się swoją pierwszą kredką LL od Essence? Jeśli nie > kliknij tu.
    Na fali tego uwielbienia kupiłam kolejną kredkę z tej serii, wybór padł na kolor 09 - Cool down :) 




    Uwaga, poniżej nastąpią peany pochwalne!

    Z zakupu tej kredki jestem w 100% zadowolona :) Jej używanie nie sprawia żadnych trudności, na bazie (virtual) i jasnym cieniu trzyma się na moim oku cały dzień bez odbijania! Hura! 
    Kredki z tej serii można śmiało nazwać "kredkami do zadań specjalnych" - przetrwały nawet moje ćwiczenia na siłowni! Nigdy nie miałam tak dobrych kredek do oczu :)


    Coś przeczuwam, że do mojej kolekcji dojdzie dziś kolejna kredka LL - I have a green :)

    Jakie są Wasze doświadczenia z kredkami LL?

    środa, 23 listopada 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 29

    Czy Wam czas leci równie szybko jak mi? Ani się nie obejrzałam, a tu czas na kolejny Ebay'owy przegląd tygodnia :) 
    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.
    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Kolejny przegląd - kolejne pytania egzystencjalne, które oczekują odpowiedzi... 
    • po co wrzucać baterie do drinków?
    • co kupić dla wielbiciela 'Monopolu'?
    • co wysypuje się z kostki Rubika?
    • dlaczego niektóre kaczki śpiewają w wannie?
    • jak oszczędzać dzięki graniu na automatach?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    sobota, 19 listopada 2011

    Sobota z Henrykiem VIII cz. 3

    Czy Wam czas też leci tak szybko? Ani się obejrzałam a tu już kolejna sobota... A dokładniej: Sobota z Henrykiem VIII. :) 

    O czym dzisiaj? Głównie o pasowaniu małego Henryka na rycerza...

    "Pracy nie brakowało, minął przecież dopiero rok, odkąd odstawiono go od piersi. A teraz musiał jeździć konno, chodzić, kłaniać się lub stać nieruchomo; zapamiętać i powtarzać dziwne słowa przysięgi; nosić szaty, małą koronę i mieczyk; i co chyba najtrudniejsze, nie mógł zasypiać w czasie ciągnących się całymi dniami uroczystości.
    Musiał tez być na tyle pewny siebie, aby wszystko to czynić publicznie, pod badawczym spojrzeniem tysięcy oczu. Każdy jego krok będą przecież śledzić kronikarze, heroldowie, zwykli ludzie (...)"[1].

    " Pierwszym krokiem był oficjalny wjazd do Londynu. Dzień na tę uroczystość wybrano tak, aby zbiegła się ona z wielkim świętem w miejskim kalendarzu. Co roku 29 października nowo wybrany burmistrz Londynu udawał się we wspaniałym orszaku do Westminsteru, gdzie składał przysięgę przed baronami. Przysięga odbyła się rano. Dzięki temu 'burmistrz, rajcy i wszystkie cechy w swoich szatach' mieli dość czasu, aby wrócić do miasta i powitać Henryka.
     Orszak książęcy przybył o trzeciej po południu. Henrykowi towarzyszyło wielu możnych, a miasto powitało go ' z wielkimi honorami i triumfalnie" [2]

    "Kronikarz pisał ze zdziwieniem, że chłopczyk jechał przez miasto, 'siedząc sam na wierzchowcu'. Henryk był zawsze znakomitym jeźdźcem, a ogiery z jego stajni uszlachetniły krew angielskich koni. Ale jego pierwszy publiczny występ był imponujący. Chłopiec jadący sam na wielkim rumaku bojowym przez wąskie, wyboiste ulice i wśród wiwatujących tłumów nie miał bowiem 'coś około czterech lat', jak sądził kronikarz, tylko trzy lata i cztery miesiące" [3].

    "Najpierw odbył praktyczną lekcję dworskiego rytuału. Podczas obiadu 30 października, razem z najważniejszymi z tych, którzy mieli zostać pasowani razem z nim, usługiwał królowi przy stole. Jeden próbował potraw władcy, drugi przyniósł mu zupę, potem, kiedy posiłek został spożyty i król chciał obmyć dłonie, trzeci przyniósł wodę, a czwarty misę. W końcu Henryk podał ojcu ręcznik. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności było to zarówno najbardziej honorowe, jak i najlżejsze zadanie. Mimo to Henryk tygodniami ćwiczył w Eltham, jak trzymać misternie złożoną tkaninę na ręku, jak się ukłonić, jak podać ręcznik, jak go odebrać, jak się oddalić - i jak wykonać to wszystko w odpowiedniej kolejności i z godnością"[4].

    "Kiedy krótki, wczesnozimowy dzień dobiegł końca i zapadł zmrok, rozpoczęła się właściwa uroczystość pasowania Henryka na rycerza. Najpierw odbyła się ceremonialna kąpiel. W sali parlamentu i wokół niej ustawiono 23 wanny dla kandydatów na rycerzy oraz tyleż łóżek. Henryka rozebrano i umieszczono w jego wannie - drewnianej balii, wyłożonej i udrapowanej delikatnymi tkaninami. Potem hrabia Oxford jako wielki lord szambelan odczytał mu oficjalną przysięgę rycerską: będzie silny wiarą w Kościół Święty i będzie bronił wszystkich wdów i dziewic; na koniec Henryk przysiągł 'ponad wszelkie ziemskie rzeczy miłować króla swego pana i bronić go ze wszystkich sił'.
    Kiedy Oxford przeczytał cały tekst przysięgi, ojciec Henryka zanurzył rękę w wodzie, uczynił znak krzyża na ramieniu syna i je ucałował. Był to drugi, być może nawet ważniejszy chrzest.
    Ten sam obrządek powtórzono dla pozostałych kandydatów na rycerzy. Tymczasem Henryka wyjęto z wanny, położono na łóżku i wytarto. Potem został ubrany we włosiennicę pustelnika i razem z 22 podobnie odzianymi towarzyszami ruszył w procesji do kaplicy Świętego Stefana po wschodniej, nadrzecznej stronie pałacu. Tam, wśród jego marmurowych kolumn, pozłacanych rzeźb i pięknie malowanych ścian, Henryk i inni 'rycerze' czuwali aż do późnych godzin nocnych, po czym odbyli spowiedź, otrzymali rozgrzeszenie i uczestniczyli w nabożeństwie. Później wrócili do łóżek i spali aż do świtu.
    Rankiem Henryk ujrzał przy swoim łóżku Oxforda, dwóch hrabiów i lorda skarbnika. Przynieśli mu odzienie i pomogli się ubrać, podobnie jak pozostałym jego towarzyszom. Potem kandydaci na rycerzy przeszli prywatnymi przejściami po wschodniej stronie pałacu na New Palace Yard. Tam dosiedli koni i przejechali przez plac do Westminster Hall (...)" [5]

    "Na rozkaz króla Henryka VII książę Buckingham włożył jego synowi prawą ostrogę, a markiz Dorset lewą. Sam król przypasał mu miecz i pasował go na rycerza 'zgodnie z przyjętym obyczajem'" [6]

    Tak właśnie mały Henryk został rycerzem :) Domyślam się, że po wszystkim trzylatek był baaardzo zmęczony..

    Źródła:
    [1] D. Starkey "Cnotliwy książę. Zanim Henryk VIII został królem", str. 69

    [2] Ibidem.,  str. 69 i 70
    [3] Ibidem., str. 70
    [4] Ibidem., str. 70 i 71
    [5] Ibidem.,  str. 71 i 72
    [6] Ibidem., str. 72

    środa, 16 listopada 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 28

    Witam w kolejnej części Ebay'owego przeglądu tygodnia :) 
    Wszystkie zdjęcia produktów pochodzą z serwisu Ebay.
    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com

    Na jakie pytania egzystencjalne odpowiemy sobie dzisiaj?
    • po co kąpać się w wodzie pełnej min?
    • po co wkładać mikrofon do sałatki?
    • jak nauczyć królika otwierania butelek z piwem?
    • jak rozpoznać kradziony kubek?
    • dlaczego po skończonym gotowaniu przybory kuchenne wystawiają język?
    Ciekawi odpowiedzi ? Zapraszam do drugiej części posta :)

    sobota, 12 listopada 2011

    Sobota z Henrykiem VIII cz. 2

    Witam w kolejnej Sobocie z Henrykiem VIII :)  Gotowi na kolejne informacje o małym Henryku?

    "Latem 1493 roku został odstawiony od piersi i pożegnał się z Anne Uxbridge, która w dokumencie z początku następnego roku występuje jako "była" mamka Henryka. W 1494 roku nauczył się jeździć konno i (mniej pewne) chodzić" [1]

    Jak widzicie, Henryk karmiony był piersią mniej więcej dwa lata - dość długo jak na obecne standardy, prawda? (poprawcie mnie jeśli się mylę). Dość trudno także wyobrazić sobie 3-letniego brzdąca samodzielnie jeżdżącego na koniu ;) W tamtych czasach nie było to takie niesamowite, jak wydawać się może obecnie.

    "Henryk prawie nie znał [starszego] brata. Spotykali się tylko od święta na dworze rodziców. Nic nie wskazuje na to, aby wymieniali listy, a nawet życzenia" [2]

    "Henryk żył w świecie kształtowanym przez jego siostry, matkę i jej dwórki. Był to świat kobiet - w przeciwieństwie do męskiego świata Artura. Tkaniny i pościel przywożono dla Henryka i jego sióstr, koszule dla chłopca i bluzki dla dziewcząt szyto z tego samego materiału" [3]

    "Henryk z pewnością królował w małym świecie apartamentów dziecięcych w Eltham. Był drugim synem panującego monarchy, a także, prawie przez cały czas, jedynym chłopcem w domu zamieszkałym przez kobiety i dlatego zapewne bardzo go rozpieszczano" [4].


    " Rozstaniu z mamką Uxbridge* w pierwszej połowie 1493 roku zapewne towarzyszyły łzy. Ale na pociechę Anne otrzymała dożywotnią pensję, zapewniającą jej i jej drugiemu mężowi utrzymanie. Po śmierci ojca Henryk podwyższył jeszcze te pobory. Niewątpliwie czuł do Anne wielką sympatię, może nawet miłość. I choć nie wiemy  nic o spotkaniach Anne z jej byłym podopiecznym w latach chłopięcych Henryka, podczas jego koronacji Uxbridge zajmowała honorowe miejsce. Ale jeszcze silniejsze więzi łączyły go z Elizabeth Denton. Z Anne rozstał się jako niemowlę, więc właściwie jej nie pamiętał. Natomiast Elizabeth Denton była najważniejszą osobą jego dzieciństwa. Niekoniecznie musiało ją to cieszyć. Mamy prawo przypuszczać, że Henryk należał do trudnych dzieci: był synem króla i wiedział o tym, a Elizabeth miała obowiązek trzymać go w ryzach. Wydaje się jednak, że potrafiła znaleźć złoty środek, i Henryk żywił do niej trwałe i serdeczne uczucia, którym da wyraz, kiedy zostanie królem, hojnie ją wynagadzając" [5]

    *Pensja mamki Artura wynosiła 20 funtów rocznie, pensja mamki Henryka i kolejnych dzieci - 10 funtów. 

    Źródła:
    [1] D. Starkey "Cnotliwy książę. Zanim Henryk VIII został królem", str. 55 i 56
    [2] Ibidem., str. 56
    [3] Ibidem
    [4] Ibidem., str. 57
    [5] Ibidem., str. 59

    piątek, 11 listopada 2011

    Piątkowa holo-niespodzianka

    Nadeszła pora na zapowiadaną kilka dni temu holo-niespodziankę :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba :]


    Jest to niespodzianka tylko dla obecnych obserwatorów bloga, czyli dla maxymalnie 235 osób. Dziękuję Wam za czytanie mojego bloga, komentarze i wszelkie miłe słowa :) 
    Przygotowałam dla Was dwa zestawy lakierów Eveline z serii Holografic Shine, zainteresowane?

    Zestaw 1:

    - Eveline Holografic Shine nr 404
    - Eveline Holografic Shine nr 417 (tu post na jego temat)
    - Eveline Holografic Shine nr 413 ( tu post na jego temat)

    Zestaw 2:

    - Eveline Holografic Shine nr 411
    - Eveline Holografic Shine nr 402 
    - Eveline Holografic Shine nr 409 

    Lakiery są nowe i nieotwierane :) 

    Przejdźmy do zasad, zwanych szumnie regulaminem:
    - sponsorem nagród jestem ja :)
    - udział mogą wziąć tylko osoby obecnie obserwujące mojego bloga (skopiowałam sobie listę obecnych obserwatorów i będę to dokładnie sprawdzać),
    -  Zgłoszenia przyjmuję do 25 listopada.
    - Zwycięzcy zostaną wytypowani przez Komisje konkursową (czyli mnie) 
    -  wygrywają dwie osoby, jedna osoba = jeden zestaw,  
    - jeśli chcesz wziąć udział, w komentarzu pod tym postem zamieść nick pod jakim obserwujesz mojego bloga, adres mailowy oraz odpowiedz na pytanie konkursowe:
    Jaki jest Twój ulubiony lakier do paznokci?
    ( proszę o podanie firmy i numerku/nazwy koloru)
    Uwaga: niepełne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę.

    Wyniki, czyli nicki zwycięzców ogłoszę  27 listopada
    - Nagrody wysyłam tylko na teren Polski.

    Wszystkich obserwatorów serdecznie zapraszam :)

    czwartek, 10 listopada 2011

    Grzybowy lakier, czyli Wibo 346

    Moja kolekcja lakierów rozrasta się w zastraszającym tempie... Ostatnio do mojego koszyczka w Rossmanie powędrowały trzy lakiery Wibo z serii Express growth :) 


    Kolory wybitnie jesienne, prawda? Dziś przedstawię pierwszy z nich, czyli nr 346 (roboczo nazywany przeze mnie 'grzybowym') :)



    Wybaczcie starte końcówki - zdjęcia lakieru udało mi się zrobić dopiero po 3 dniach noszenia.

    lakier nie robi prześwitów, to co widzicie na paznokciach to odbicia pokoju


    Po nałożeniu dwóch warstw lakier jest ciemniejszy niż w buteleczce, ale taki chyba nawet bardziej mi się podoba :) Pędzelek mógłby być szerszy, ale to oczywiście kwestia gustu. Ogólnie jestem zadowolona zarówno z koloru, jak i z jakości lakieru. Mam nadzieje, że pozostałe kupione przeze mnie kolory okażą się równie trafione. 

    Lubicie lakiery Wibo? Który z nich to Wasz must have?


    środa, 9 listopada 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 27

    Witam w kolejnej części Ebay'owego przeglądu tygodnia :) 
    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.


    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com

    Tradycyjnie odpowiemy sobie na kilka trapiących nas pytań egzystencjalnych:

    • po co wkładać piłeczkę golfową do buta?
    • jak dzięki małej czerwonej kuleczce wiedzieć która godzina?
    • co dać w prezencie osobie, która ma wszystko?
    • jak zostać skutecznie obudzonym rano nie budząc przy tym partnera?
    • jak skutecznie pozbyć się frustracji?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    sobota, 5 listopada 2011

    Sobota z Henrykiem VIII

    Słowem wstępu: Cykl ten nie ma za zadanie przedstawić całej historii życia i panowania Henryka VIII, jest to blog poświęcony głównie kosmetykom i nie chciałabym go przekształcać na bloga stricte historycznego :) Co tydzień przedstawię Wam kilka ciekawostek z życia Henryka VIII (postaram się zachować chronologię zdarzeń), które będą głównie cytatami z książek napisanych przez ludzi posiadającymi wiedzę dużo większą od mojej. Mam nadzieję, że ten nowy cykl postów Wam się spodoba :)
     
     Zacznijmy więc od początku...

    "Henryk, syn Henryka VII i Elżbiety York, urodził się 28 czerwca 1491 roku w Greenwich, pałacu królewskim położonym na południowym brzegu Tamizy, jakieś 8 kilometrów od Londynu. Był trzecim dzieckiem i drugim synem swoich rodziców"[1].
     
    Elżbieta York* uznawana była za jedna z największych piękności owej epoki. W dłoniach trzyma białą różę - herb Yorków.

    Henryk VII** był spadkobiercą rodu Lancasterów, których herbem była róża czerwona. Przodkowie Henryka VII i Elżbiety York przez kilkadziesiąt lat walczyli o koronę - zmagania te nazwano wojną Dwóch Róż.
     
     
    "Przyszedł na świat na scenie; będzie na niej żył i na niej umrze" [2].
    " Nadejdzie czas, gdy znajdzie się on na pierwszym planie, skupi na sobie wszystkie spojrzenia, stanie się ośrodkiem politycznego kosmosu i osią, wokół której będą się obracać dzieje Anglii. Teraz był tylko drugim synem, 'zapasowym dziedzicem', a nie następcą tronu. A 'zapasowy' dziedzic nie liczył się, a przynajmniej liczył się niewiele"[3].
     
    "Tuż po swoich narodzinach i chrzcie Henryk, jak starsze rodzeństwo i prawie wszystkie dzieci z wyższych sfer od zarania dziejów po wiek XX, został oddany mamce. Nazywała się Anne Uxbridge i była najbliższą Henrykowi osobą przez pierwsze dwa lata jego życia. Zastępowała mu matkę pod względem emocjonalnym i fizycznym, a od jej zdrowia i troskliwości zależały jego losy jako maleńkiego dziecka"[4].

    "Henrykowi zapewniono podobne warunki jak jego starszemu rodzeństwu, Arturowi i Małgorzacie. Są one szczegółowo opisane w The Ryalle Book. Dziecko pary królewskiej otrzymało apartament złożony z dwóch połączonych ze sobą głównych komnat - wewnętrznej, czyli sypialnej, i zewnętrznej: komnaty przyjęć - oraz mniejszych komnat służebnych. W obu izbach najważniejszym sprzętem były dwie kołyski Henryka nazywane 'wielką' i 'małą'. 'Mała kołyska' stała w sypialnej komnacie dwuizbowego apartamentu. Zrobiona z drewna, które pomalowano i pozłocono, miała nieco ponad metr długości. W każdym rogu znajdowały się gałki z pozłacanego srebra, a jeszcze dwie na szczycie ramy w kształcie litery U, w której zawieszono kołyskę, wyłożoną materacykiem, prześcieradłami, poduszkami i narzutą ze złotogłowiu podbitego gronostajami. (...) Aby Henryk nie wypadł z kołyski, chroniło go pięć pasów ze srebrną sprzączką. Spodziewano się, że dzięki nim dziecko będzie rosło silne i miało prosty kręgosłup. Nad kołyską wisiał baldachim, a wokół jej boków - zasłony. A była to tylko mała kołyska! 'Wielka kołyska monarsza', stojąca w zewnętrznej komnacie, całkowicie zasługiwała na swoją nazwę. Trzy razy większa, była obita złotogłowiem. U wezgłowia umieszczono herb królewski, na posadzce dokoła leżały wspaniałe dywany, a baldachim ze złotogłowiu miał jedwabne frędzle i zwieszał się z broszy na suficie wykonanej z pozłacanego srebra"[5].
     
    " Henryk nie urodził się, żeby zasiąść na tronie, ale spał w jego dziecięcym odpowiedniku"[6].

    Guido Mazzoni - "Śmiejące się dziecko" - rzeźba ukazująca prawdopodobnie Henryka VIII***

    Kto by pomyślał, że już w tamtych czasach przypinano dzieci pasami, by nie wypadły z kołyski...

    Ciekawa jestem czy ktoś przebrnął przez tego posta :) 


    Źródła:
    [1] D. Starkey "Cnotliwy książę. Zanim Henryk VIII został królem", str. 19
    [2] D. Starkey "Cnotliwy książę. Zanim Henryk VIII został królem", str. 20
    [3] Ibidem., str. 21
    [4] Ibidem., str. 51
    [5] Ibidem., str. 52
    [6] Ibidem.

    Ilustracje:
    * http://www.myspace.com/
    ** http://www.sal.org.uk/
    *** http://www.royalcollection.org.uk/

    piątek, 4 listopada 2011

    Zapowiedzi...

    Postanowiłam zrobić posta z zapowiedziami, żebyście wiedziały (a może wiedzieli?) czego spodziewać się na moim blogu w najbliższych dniach...

    • w komentarzach wiele osób wyraziło chęć poczytania ciekawostek związanych z życiem Henryka VIII, bardzo mnie to cieszy - jednym słowem: ruszy nowy cykl postów - Sobota z Henrykiem VIII :)
    • przedstawię kolejne zakupy :)
    • nie obędzie się także bez recenzji kremu do rąk
    • przygotowałam również holo-niespodziankę dla obserwatorów bloga - bądźcie czujni ;)

    środa, 2 listopada 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 26

    Witam w kolejnym Ebay'owym przeglądzie tygodnia :) Cieszę się, że mój pomysł na ten cykl tak Wam się spodobał :) Gotowi? Zaczynamy!

    Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.

    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com

    Na jakie egzystencjalne pytania odpowiemy sobie dzisiaj?
    • do czego mogą się przydać słuchawki douszne giganta?
    • jak wygodnie zjeść jogurt palcem?
    • jak efektywnie i ukradkiem podjadać z talerza sąsiada?
    • co jeszcze pragną zmierzyć ludzie?
    • jak uzyskać idealne proporcje kawy do mleka?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    niedziela, 30 października 2011

    Henryk VIII

    Dziś książkowo... 



    Jak już wspomniałam, Henryk VIII był według mnie fascynującą osobą :) Uwielbiam o nim czytać... 
    Przy okazji przyznam się do czegoś... uwielbiam też Davida Starkey'a  (polecam zarówno książki jego autorstwa, jak i serię "Monarchia", która była emitowana na kanale Discovery).

    I tu następuje pytanie: Czy jesteście zainteresowani ciekawostkami z życia Henryka VIII? Jeśli tak - ogłoszę jeden dzień tygodnia "Dniem z Henrykiem VIII" i będę wtedy zamieszczać najciekawsze fakty i cytaty. Dajcie znać w komentarzach ;)

    środa, 26 października 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 25

    Witam w 25 części Ebay'owego przeglądu tygodnia :) Kto by pomyślał, że będzie ich aż tyle ;)
    Jak zawsze, wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.


    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Tradycyjnie odpowiemy sobie na garść egzystencjalnych pytań, które nie dają nam spać po nocach:
    • jakie zwierze jest niezastąpione w kuchni?
    • dlaczego warto zaopatrzyć się w rękę umarlaka?
    • po co przykładać do ucha... większe ucho?
    • po co podłączać książkę do zasilacza?
    • skąd wiadomo, że nasz przełożony uwielbia Facebooka?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    wtorek, 25 października 2011

    Essence Fix & Matte! Translucent loose powder

    Moją skórę trudno jest długotrwale zmatowić, często już po dwóch godzinach powinnam użyć bibułki matującej i pudru, kiedy więc do sklepów weszły nowości firmy Essence - nie mogłam przejść obojętnie obok tego pudru.
    Pokładałam w nim spore nadzieje... I jak na tym wyszłam? Zapraszam na krótką recenzję ;)

    Zacznijmy od opakowania: typowe dla pudrów sypkich, plastikowe opakowanie, przyznaję, że mi się podoba :) W środku dziurki umożliwiające dozowanie produktu i tutaj UWAGA!: Nie odklejajcie folii zabezpieczającej dziurki! Zróbcie w naklejcie kilka dziurek szpilką, ale tylko w miejscu kilku dziurek. Dlaczego? Puder jest bardzo miałki i pyli się na wszystkie strony :) Po odklejeniu naklejki zabezpieczającej przez dziurki wysypuje się stanowczo za dużo produktu. Nie polecam również energicznego jego wytrząsania ;)
    Działanie: Jestem bardzo zadowolona :) Już niewielka ilość pudru wystarczy do zmatowienia twarzy. (Polecam stosowanie z umiarem, bo puder troszkę bieli jeśli nałożymy go za dużo.) Znacznie opóźnia efekt błysku na mojej twarzy, czyniąc ją dodatkowo bardzo przyjemną w dotyku. 
    Według mnie to produkt godny uwagi, spełnia swoje zadanie, jest stosunkowo łatwo dostępny (Natura, Douglas, drogerie z szafami Essence), a do tego cena jest bardzo przystępna (ok.15zł za 15,5g).

    Używałyście tego pudru? Podzielcie się wrażeniami :)

    poniedziałek, 24 października 2011

    Eveline Holografic Shine 417

    Dziś przedstawiam kolejny lakier z serii Holografic Shine firmy Eveline :) Nr 417, bo o nim mowa, trafił do mojego koszyczka zupełnie spontanicznie i oto jest: 

    2 warstwy
    Uwielbiam te lakiery! Łączą w sobie niską cenę (ok. 3 zł), szybki czas schnięcia i niesamowity efekt :) Lakier nabiera życia w słońcu i zwrócił na siebie uwagę kilku moich koleżanek, które lakieromaniaczkami raczej nie są ;)
    Jedyny minus - dostępność :(  Lakiery te można kupić w niewielkich drogeriach i ostatnio także w... TESCO! W krakowskim Tesco były wrzucone do dużej półkuli wraz z innymi lakierami firmy Eveline, jednak z dnia na dzień zniknęły prawie wszystkie :( Jeśli polujecie na tą serię - zmierzajcie do TESCO, może jeszcze się jakieś uchowały ;)
    Nr 417 (szkoda, że lakiery z tej serii nie mają nazw) bardzo mi się podoba i chętnie będę do niego wracać, jednak na pierwszym miejscu nadal jest u mnie nr 413, którego swatche możecie zobaczyć tutaj.

    środa, 19 października 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 24

    Witam w kolejnym Ebay'owym przeglądzie tygodnia :)
    Jak zawsze: wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.

    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Na jakie pytania egzystencjalne odpowiemy sobie dzisiaj?
    • po co nosić ze sobą ogromną kopertę?
    • dlaczego warto mieć wiecznie brudny kubek?
    • czy wypada częstować gości nadgryzionymi ciastkami?
    • do czego przydać się mogą dwa roboty?
    • czy można zjeść skamielinę?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    poniedziałek, 17 października 2011

    Tak, to TAG :)

    Zostałam oTAGowana przez Bzeltynkę - dziękuję za zaproszenie mnie do zabawy :)


    Zasady: 
    - napisz kto przyznał Ci nagrodę 
    - napisz 7 przypadkowych faktów o sobie
    - nominuj 15 blogerek 

    No dobrze, zaczynajmy :


    1. Ostatnio cierpię na zupełny brak czasu! I to prawdopodobnie na własne życzenie.. Dlaczego? Rozpoczęłam I rok SUMu, zapisałam się do szkoły językowej oraz.. na siłownię :) Pogodzenie tego wszystkiego okazało się trudniejsze niż myślałam, a może jeszcze się nie wdrożyłam?

    2. Fakt drugi powiązany jest z faktem pierwszym.. Nie dość, że skróciłam znacznie pazurki z powodu siłowni, to i tak kilka połamałam lub nadłamałam :( Buuu... 

    3.  Uwielbiam zawijać się w kołdrę niczym w kokonik :) Oczywiście skutkuje to codzienną walką o kołdrę z Tż ;)  (to, że niedawno wymieniliśmy kołdrę na większą wcale nie zakończyło 'walk') 

    4. Jestem zupełnym anty-talenciem artystycznym, nie umiem rysować, unikam śpiewania jak mogę bo fałszuje jak opętana itp.  (Nadal nie znalazłam odpowiedzi na pytanie: Dlaczego mój Tż uważa, że ładnie śpiewam? Chyba mnie lubi ;) )

    5.  Lubię Henryka VIII :) (tak, to ten od sześciu żon) Potrafiłam przeczytać 500 str książkę o nim w dwa dni, by zaraz potem wypożyczyć (i przeczytać) książkę innego autora (o podobnej ilości stron),by je porównać :) To książki, które czytałam już kilkukrotnie i za każdym razem są ciekawe :) Elżbietę I też lubię - wdała się w ojca ;)

    6.  Bardzo łatwo robią mi się siniaki, często znajduję na ciele siniaki, których pochodzenie jest dla mnie zupełną tajemnicą. 

    7. Uwielbiają mnie komary, latem zawsze jestem pogryziona przez nie dużo bardziej niż Tż. Samo podjadanie mnie przez komary przeszkadza mi jednak mniej niż 'dźwięk komara' koło ucha.. Brr nienawidzę tego dźwięku i nie mogę przez niego usnąć. Na szczęście w tym roku założyliśmy moskitierę ;)


    Powinnam teraz przejść do otagowania 15 osób, jednak spóźniona odpowiadam na TAG i wszystkie bloggerki, które chciałam wyróżnić, są już otagowane :) Zapraszam do zabawy wszystkich chętnych :)

    środa, 12 października 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 23

    Witam w kolejnym Ebay'owym przeglądzie tygodnia :) Gotowi? Zaczynamy!
     Wszystkie zdjęcia pochodzą z serwisu Ebay.
    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com
    Dziś odpowiemy sobie na kolejne dręczące nas pytania egzystencjalne:
    • do czego może się przydać ryba w wannie?
    • po co wyciągać taśmę z kasety magnetofonowej?
    • czy warto słuchać babeczki?
    • po co wlewać wodę do radia?
    • co dać w prezencie wielbicielowi uszu?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    poniedziałek, 10 października 2011

    Myśli w kolorze khaki...

    Jak tylko pojawiły się pierwsze zapowiedzi nowości firmy Essence, wiedziałam jedno - kredka Long lasting w kolorze Think khaki musi być moja :) Zwykle nie jestem fanką kredek do oczu, moje opadające powieki odbijają kreski nimi robione bez problemu i wygląda to po prostu nieestetycznie :( Naczytałam się jednak internetowych zachwytów nad kredkami LL, więc jak tylko była możliwość - zaryzykowałam i zakupiłam Think khaki :) 



    Muszę przyznać - jestem zachwycona! Kredka jest miękka i używanie jej nie sprawia trudności. Kolor, który urzekł mnie na zdjęciach reklamowych, na żywo prezentuje się jeszcze lepiej, można go również stopniować. I najważniejsze dla mnie: kredka nie odbija się na moich opadających powiekach! Nie zauważyłam również, by kolor tracił na intensywności w ciągu dnia :) Coś czuję, że to nie będzie ostatnia kredka LL w mojej kolekcji ;)
    Czy Wy też macie myśli w kolorze khaki?

    niedziela, 9 października 2011

    Rozdania, rozdania, rozdania...

    Na blogach dziewczyny szaleją z rozdaniami :) 


    1. Agabil rozdaje:

    źródło: http://agowepetitki.blogspot.com/
    Do wygrania nowe podkłady firmy The body shop :) Wszystkie informacje o rozdaniu znajdziecie w tej notce. Rozdanie trwa do 31.10.

    2.  Rozdanie u Vili:

    źródło: http://refleksjepewnejwiedzmy.blogspot.com/
    Vila kusi nas paletką cieni Sleek oraz licznymi nagrodami dodatkowymi. Wszystkie informacje na temat rozdania znajdziecie w tej notce.
    Rozdanie trwa do 20.10.

    3. Rozdanie u lajfstyle:

    źródło: http://lajfstyle.blogspot.com/
    Co zrobić, by wziąć udział w losowaniu tego kuszącego zestawu kosmetyków? Wszystkie szczegóły znajdziecie w tej notce. 
    Rozdanie trwa do 13.10.

    4. Mada rozdaje:

    źródło: http://happynailsbymada.blogspot.com/
    Wszystkie szczegóły dotyczące lakierowego rozdania znajdziecie w tej notce. Rozdanie trwa do 29.10.

    5. Niecierpek rozdaje:

    źródło: http://niecierpek.blogspot.com/
    Niecierpek kusi nas aż dwoma niesamowitymi zestawami kosmetyków. Wszystkie szczegóły dotyczące rozdania znajdziecie w tej notce. Rozdanie trwa do 1.11.

    6. Natalia rozdaje: 

    źródło: http://moje-kosmetyki-byn.blogspot.com/
    Wszelkie szczegóły dotyczące rozdania znajdziecie w tej notce. Rozdanie trwa do 1.11.

    7. Rozdanie na blogu Agata ma nosa:

    źródło: http://agatamanosa.blogspot.com/

    To rozdanie to istna gratka dla Essencomaniaczek :) Wszystkie szczegóły dotyczące rozdania znajdziecie w tej notce. Rozdanie trwa do 10.10.

    8. Rozdanie na blogu Bottle of happiness:

    źródło: http://bottle-of-happiness.blogspot.com/
    Kolejna gratka dla lakieromaniaczek :) Wszystkie szczegóły dotyczące rozdania znajdziecie w tej notce. Rozdanie trwa do 30.10.

    środa, 5 października 2011

    Ebay'owy przegląd tygodnia cz. 22

    Witam w kolejnej części Ebay'owego przeglądu tygodnia :)
    Wszystkie zdjęcia produktów pochodzą z serwisu Ebay.

    źródło: digitaladvertisingandkg.wordpress.com

    Na jakie egzystencjalne pytania odpowiemy sobie dzisiaj?
    • w jedzeniu jakiego przysmaku może pomóc Margaret Thatcher?
    • jak uchronić się przed pytaniami, w jakim sklepie kupiło się takie pyszne ciasteczka?
    • jak z oczu odczytać godzinę?
    • do czego może się przydać pod prysznicem jednostka krwi?
    • co dać w prezencie leniuszkowi lubiącemu słodką herbatę?
    Ciekawi odpowiedzi? Zapraszam do drugiej części posta :)

    poniedziałek, 3 października 2011

    Firanki?

    Tusz do rzęs to kosmetyk, który zabrałabym nawet na bezludną wyspę :) Moje rzęsy należą raczej do krótkich i jasnych, bez odpowiedniego tuszu są praktycznie niewidoczne (nie pomaga im również opadająca powieka):


    Przez wiele lat używałam tuszu Max Factor 2000 calorie, który zamieniłam następnie na tańszy i równie dobry Essence Multi Action, o którym pisałam w tej notce. Obecnie używam tuszu, który w ramach prezentu trafił w moje ręce i z pewnością zagości w nich na dłużej ;) O jakim tuszu mowa? O Big Volume Lash firmy Eveline Cosmetics!



    Przyznaję, że na początku byłam sceptycznie nastawiona do silikonowej szczoteczki, ale już się przyzwyczaiłam i współpracuje nam się całkiem dobrze. Chcecie zobaczyć efekty?



    Tusz przede wszystkim ładnie podkręca i wydłuża rzęsy, nie kruszy się w ciągu dnia i nie robi tzw. 'pandy'. Szczoteczką trzeba się troszkę 'namachać', ale mi to nie przeszkadza. Efekt, który uzyskuję na rzęsach bardzo mi się podoba i chętnie wypróbuję też inne tusze firmy Eveline :) Żałuję tylko, że kosmetyki kolorowe tej firmy są tak słabo dostępne :(  Używałyście tuszy tej firmy? Podzielcie się wrażeniami :)

    Cena: 12 zł. (osiedlowy sklepik kosmetyczny w mojej rodzinnej miejscowości)



    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...